Home / El País / Czekając na patriarchę (przedruk)

Czekając na patriarchę (przedruk)

Kościół Powszechny Pollinu rozpoczął dzisiaj (pierwszy w swojej historii) proces wyboru nowego patriarchy. A właściwie miał rozpocząć, bo ostatecznie do pierwszego głosowania nie doszło, ze względu na brak kworum. Kontynuacja konklawe już w poniedziałek, podczas zaplanowanych dwóch głosowań wieczornych.

(przedruk z Gazety Hasselandzkiej)

15 września br. dotychczasowy patriarcha Kościoła, abp Piwski Sroczyński, ogłosił abdykację. Sprawował on swój urząd od początku istnienia KPP, a więc od stycznia 2023 roku, kiedy to trzej „ojcowie założyciele” zjednoczyli swoje wspólnoty w jedną. Kościół od początku zawiera w sobie komponenty Kompasu i mikroświata, które były łączone osobą abp Sroczyńskiego, działającego na obu tych poziomach.

Od momentu powstania KPP zaczął dynamicznie się rozwijać. Podręcznik główny Kościoła, wydany w rok później w Angemoncie, podawał jego struktury na Kompasie, w Sarmacji, Edelweiss, Voxlandzie, Skarlandzie oraz tworzące się w RON. W tym czasie przez KPP przewinęło się kilka ciekawych postaci, jak nieobecny już kleryk W. K. Piotrowski, który walnie przyczynił się do powstania podręcznika, a przez to miał udział w zdefiniowaniu doktryny Kościoła.

W ostatnich miesiącach jednak aktywność patriarchy stała się zauważalnie niższa. Decyzja o abdykacji była realistyczna i odpowiedzialna. Zarazem przed nowo wybranym patriarchą stanie szereg wyzwań, które będą wymagały jego uwagi.

Po pierwsze zatem, kwestia relacji z innymi wspólnotami mikroświata, które odwołują się do różnych realnych form chrześcijaństwa. W pierwszym rzędzie z Rotrią, która po wielomiesięcznej absencji i utracie swojej oryginalnej domeny, wróciła do świata żywych i stara się odbudować swoją pozycję na Pollinie, na razie odbudowując struktury w Rzeczpospolitej. Jak wiadomo, Kościół Rotryjski pozycjonuje się jako wspólnota o zasięgu v-globalnym, co może – choć nie musi – postawić go na kursie kolizyjnym z KPP. W dotychczasowych, nieformalnych rozmowach Kościół Powszechny przedstawił kilka propozycji uregulowania wzajemnych relacji, ale jak dotąd, z różnych przyczyn, nie było ciągu dalszego.

Można wymienić tu także Kościół Rotryjski Patriarchatu Walencji – wbrew nazwie niebędący częścią KR, ale osobną wspólnotą. KRPW działa w większości w Skarlandzie i w tym kraju wyraźnie wysunął się na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o aktywność. Mimo różnic doktrynalnych – odnosi się on najbardziej do realowego Kościoła anglikańskiego – relacje są tu raczej pozytywne.

Nowy patriarcha będzie musiał także rozwinąć i usystematyzować strukturę KPP. Jak dotąd funkcjonuje nieformalny podział dwustopniowy, zgodnie z którym w danym kraju tworzy się najpierw administraturę apostolską, a gdy już jej działalność „okrzepnie” – diecezję.

Wreszcie, wyzwaniem będzie zadbanie jednocześnie o część mikronacyjną i kompasową Kościoła. Wśród najaktywniejszych kardynałów nie ma zasadniczo nikogo, kto by udzielał się równie aktywnie po obu stronach. Tym bardziej, że po stronie Kompasu uwagi wymaga też świecki zarząd nad Osiekiem i powiązaną z nim Rzeczpospolitą Niebieską (szczegóły tego powiązania przerastają wiedzę autora i prawdopodobnie tylko expatriarcha może je wyjaśnić). Niewykluczone, że zostanie do tego wyznaczony z szerokimi uprawnieniami jeden z ‘kompasowych’ członków kolegium kardynalskiego.

Na marginesie można też dodać do listy opracowanie kompletnych tekstów rytów, które w KR, przy znacznie dłuższym stażu, są obecne od dawna (a aktualnie toczy się nad nimi debata w ramach trwającego tam soboru). Może być więc tak, że kardynałowie podzielą się blokami tematycznymi i każdy zajmie się realizacją swojego.

Póki co, pierwsze głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia – nie wszyscy uprawnieni dotarli (lub nie dotarli na czas), w związku z tym kolejna próba w poniedziałek o 18.00 i ewentualnie o 21.00.

S. Vilarte

Jeden komentarz