W kolejnej części obrad Rady Vaarlandu delegacje państw kontynentu podjęły dyskusję nad statusem dwóch obszarów pozostających dotąd poza formalną jurysdykcją: Turetii (dawnej Osterii) oraz części wyspy Santery. Wniosek Królestwa Skarlandu o uznanie tych ziem za OBPP (ziemie niczyje) i ich włączenie do terytorium Skarlandu spotkał się z mieszanym przyjęciem – choć ostatecznie zyskał poparcie większości głosów.

Król Skarlandu jasno przedstawił stanowisko:
W kwestii Turetii i Santery wnosimy o uznanie ich za OBPP/Ziemie niczyje i włączenie ich w całości do Królestwa Skarlandu (lub tylko Santery).
Aleksander Romadonow, Car Imperium Rusowskiego wyraził zgodę na włączenie Santery do Skarlandu, ale zaznaczył, że Turetia powinna pozostać ziemią niczyją:
Santera może zostać włączona do Skarlandu, natomiast Turetia (dawn. Osteria) jest OBPP.
Z kolei Aleksy I Komen, Cesarz Bizancjum, choć poparł wniosek, zwrócił uwagę na potencjalną sprzeczność:
Popieram takie rozwiązanie. Lecz chciałbym zapytać czemu Santera miałaby być włączona do Skarlandu?
Dane mi było przeczytać w skarlandzkiej gazecie, że Rusowia chcąca przyłączyć nowy obszar prowadzi politykę imperialną, dlatego czy skoro teraz Skarland chciałby przyłączyć wyspę Santerę (i jak sądzę wyspę Garadę) to czy to nie jest polityka imperialna? Zauważam tu pewną hipokryzję. Jednak skoro wyraziłem zgodę na Rusowię to wyrażę zgodę też Skarlandowi.
Król Norbert Catalan odpowiedział stanowczo:
Santera jest dawnym terytorium Agurii, odzyskujemy jedynie co nasze, a nie tworzymy wyimaginowanego imperium, bo stwierdzamy, że nasz kraj jest historyczny. Zaś zajęcie Osterii jest odpowiedzią na działania Rusowii – tylko my nie dorysowywujemy sobie pikseli, tylko wyrażamy chęć zajęcia terytorium już istniejącego na Estelli-Vaarlandzie.
Romadonow, po dalszej dyskusji, wyraził zgodę także na Turetię:
Niech więc Turetia (Osteria) stanie się terytorium Skarlandu też i miejmy z głowy.
Juan de la Cerda, członek delegacji Skarlandu, dodał głos rozsądku:
W stu procentach rozumiem opinię Waszej Cesarskiej Mości (zwracając się do Aleksego I Komena). Jeżeli chodzi o Santerę – były to ziemie przynależne Agurii, która jest częścią Królestwa Skarlandu.
Jeżeli chodzi o teren Turetii, tak – jest to prawdą, że obecnie Skarland nie ma żadnych podstaw, aby domagać się tych terytoriów (i mówię to z pełną świadomością pomimo mojego stanowiska jako przedstawiciel Skarlandu). Plusem w tym posunięciu byłoby zapewne pominięcie niezwykle małego terytorium pozostawionego jako biała plama na mapie Vaarlandu.
Z perspektywy Królestwa Skarlandu, przyłączenie Santery jest w pełni zrozumiałe – wyspa ta była historycznie częścią Agurii, a więc integralnym terytorium naszego Królestwa.
Jeśli chodzi o Turetię, El Reino rozumie głosy wątpliwości wyrażone przez delegacje. Choć Skarland nie rości sobie historycznego prawa do tych ziem, ich obecny status jako białej plamy na mapie kontynentu budzi pytania o sens dalszego utrzymywania pustych przestrzeni. Przejęcie tych ziem ma sens jedynie pod warunkiem, że zostanie to dokonane z pełnym poszanowaniem ducha wspólnoty Vaarlandu.
El Reino pozostaje wierne idei zdrowego rozsądku, porządku i odpowiedzialności terytorialnej – nie dla imperializmu, lecz dla harmonii kontynentu.





