Fani motoryzacji, zapnijcie pasy! Już w najbliższy weekend oczy całego mikroświata zwrócą się w stronę piaszczystych traktów i technicznych zakrętów Muratyki. 20 lutego rusza druga edycja Rajdu Muratyki – wydarzenia, które obiecuje nie tylko krew, pot i olej silnikowy, ale przede wszystkim bezlitosną weryfikację umiejętności w ramach bieżącego sezonu RMAW (Rajdowych Mistrzostw Austro-Węgier).
Powrót na sprawdzone szlaki
To, że meldujemy się w Muratyce po raz drugi, nie jest dziełem przypadku. Poprzednia edycja udowodniła, że organizatorzy potrafią przygotować trasę, która jest równie piękna, co zdradliwa. Solidne zaplecze logistyczne i unikalny klimat sprawiły, że rajd ten na stałe wpisał się w kalendarz najciekawszych imprez motorowych. Dla kierowców to gwarancja profesjonalizmu, a dla kibiców – pewność doskonałej zabawy.
Szansa na przełamanie w klasyfikacji RMAW
Choć trasa zapewne obnaży słabości niejednego zawodnika, dla wielu jest to „być albo nie być” w klasyfikacji ogólnej RMAW. Początek sezonu bywa kapryśny, a punkty zdobyte na muratyckich odcinkach specjalnych mogą okazać się kluczowe w końcowym rozrachunku.
„Muratyka nie wybacza błędów, ale hojnie nagradza odwagę. To tutaj oddzielimy pretendentów od prawdziwych mistrzów kierownicy”
| Dzień | Wydarzenie | Charakterystyka |
| Piątek (20.02) | Start Rajdu | Nocne odcinki sprawdzające koncentrację. |
| Sobota (21.02) | Główna Rywalizacja | Najdłuższe etapy, walka o każdą sekundę. |
| Niedziela (22.02) | Finał | Ostatni sprint i dekoracja zwycięzców. |






