Walencja stała się dziś świadkiem wydarzenia, które na stałe zapisze się w kronikach Kościoła Rusowii i Kościoła w Skarlandzie. Przed południem, w blasku słońca i przy uroczystym biciu dzwonów, na dziedzińcu Pałacu Benedykta doszło do pierwszego, braterskiego spotkania Patriarchy Walencji z Jego Świątobliwością Bazylim I, Patriarchą Rusowskiego Kościoła Prawosławnego.

Purpura, złoto i czerwony dywan
Przygotowania do tej wizyty trwały od kilku dni. Przed głównym wejściem do rezydencji Patriarchy Walencji rozwinięto ceremonialny, czerwony dywan – symbol najwyższego szacunku i gościnności, jaką Skarland darzy znamienitego gościa z północy.
Gwardia Honorowa, stojąca w nienagannym szyku, oddała honory, gdy kolumna pojazdów z delegacją Rusowii wjechała na pałacowy dziedziniec. Zgromadzeni w oddali wierni w skupieniu obserwowali każdy gest hierarchów.
Braterski uścisk dwóch tradycji
Moment, w którym obaj Patriarchowie stanęli naprzeciw siebie, był niezwykle wymowny. Z jednej strony – dostojna, zachodnia tradycja Skarlandu uosabiana przez Patriarchę Walencji, z drugiej – mistyczny Wschód reprezentowany przez Patriarchę Bazylego I. Hierarchowie przekazali sobie znak pokoju, co obecni komentatorzy uznali za „jasny sygnał dążenia do jedności i współracy”
„Gdzie dwaj lub trzej…”
Po ceremonii na dziedzińcu, Patriarchowie udali się do wnętrz Pałacu Benedykta. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, pierwsza część spotkania upłynęła na prywatnych rozmowach oraz wspólnej modlitwie w kaplicy pałacowej. To właśnie tam, z dala od blasku fleszy, wykuwa się nowa jakość relacji między wspólnotami.
Co przed nami?
To dopiero początek intensywnego programu wizyty. Jeszcze dziś wieczorem wierni zgromadzą się w Katedrze Patriarchalnej na nabożeństwie, podczas którego oba chóry – walencki i rusowski – stworzą bezprecedensowy dialog muzyczny. Jutro natomiast delegacje udadzą się w podróż do Korony Wschodniego Królestwa Estelli, gdzie zaplanowano m.in. wizytę w Elche.






