Wicekrólestwo Estelli Wschodniej zostało przygotowane na odparcie eskwilińskiej armii, która w razie przekroczenia granicy ma zostać bez ostrzeżenia ostrzelana, granica lądowa jest patrolowana przez siły powietrzne i lądowe, patrole morskie Sił Zbrojnych i Guardia Civil strzegą granicy na wodzie.
Dziś w pobliżu Osterii przepłynęły 4 skarlandzkie jednostki: lotniskowiec ARNS Andreas I, fregaty rakietowe ARNS Tossa de Mar i ARNS Girona i atomowy okręt podwodny ARNS Cortes Generales, jednostki przepłynęły w pobliżu granicy morskiej Osterii, fregaty rakietowe dodatkowo płynęły z działami pokładowymi zwróconymi ku Osterii – wszystkie okręty wypłynęły wczoraj z portu w Tossa de Mar. Do końca sierpnia będą stacjonować w Salta.
Bez odpowiedzi
Nota wysłania do Eskwilinii pozostała bez odpowiedzi czyli wszystko wskazuje na to że kraj ten zdecyduje się na wkroczenie na terytorium skarlandzkie, niejasne jest również stanowisko w tej sprawie całej Rady Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa – kraje członkowskie nie wydają się zainteresowane utemperowaniem Eskwilińczyków i ich samozwańczych działań zbrojnych.
Skarlandzki atak odwetowy
W przypadku naruszenia granicy skarlandzkiej – Królestwo Skarlandu odpowie podobnie i skarlandzkie wojsko wkroczy do Osterii, nie wyklucza się również desantu na wyspę eskwilińską. Jedno jest natomiast pewne – Eskwilinia swym zachowaniem dąży do zerwania zawartego przez Skarland i Eskwilinię traktatu, który w swoim pierwszym artykule jasno stwierdza, że „Wysokie Układające się Strony wyrzekają się we wzajemnych stosunkach używania jakiejkolwiek przemocy.”. W przypadku kontynuowania przez Eskwilinię swojej polityki agresji i jak się wydaje cichego przyzwolenia na nie pozostałych członków Rady Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa pozostaje kwestia dalszej zasadności utrzymywania stosunków dyplomatycznych z Eskwilinią i resztą państw Estelli tworzących Radę.



