Stało się. Groźby barona Karenina i ultimatum Senatu nie były blefem. W błyskawicznym tempie Imperium Rusowskie dokonało zmiany na szczytach władzy. Wilhelm Zygmunt I został zdetronizowany, a korona spoczęła na skroniach Marii Fiodorowny. Pierwszym zagranicznym echem tych wydarzeń jest oficjalne zaproszenie, które właśnie wpłynęło do Kancelarii Królewskiej w Skarlandzie.
Decyzja Senatu: Koniec „Cesarza Widmo”
Podczas IV Posiedzenia Senatu Rządzącego, baron Bojan Karenin przedstawił uchwałę, która wstrząsnęła posadami państwa. W dokumencie stwierdzono wprost: Wilhelm Zygmunt I utracił zdolność do sprawowania władzy przez długotrwałą bezczynność i rażące zaniedbania.
Głosowanie było krótkie i jednomyślne. Zarówno wnioskodawca, jak i Patriarcha Bazyli, opowiedzieli się za zmianą. Uchwała weszła w życie natychmiast, pozbawiając dotychczasowego władcę wszelkich prerogatyw i tytułów.
„Nie jest to dzień triumfu, lecz odpowiedzialności”
Nowa władczyni, Maria Fiodorowna, przyjęła wolę Senatu z powagą, wygłaszając orędzie, które ma szansę zjednoczyć podzielony naród. „Wielkie państwa nie upadają w jednej chwili — upadają wtedy, gdy zabraknie im troski” – mówiła nowa Cesarzowa. Zadeklarowała, że jej celem nie jest zemsta, lecz przywrócenie ładu i godności instytucjom państwa. „Niech Rusowia nie będzie państwem chaosu, lecz państwem porządku” – to zdanie stało się mottem jej nadchodzących rządów.
Koronacja i dyplomatyczny test
Uroczysta koronacja została wyznaczona na 8 lutego 2026 roku w Soborze Chrystusa Zbawiciela w Roskwie. Jednak wydarzenie to ma wymiar nie tylko wewnętrzny. Do Kancelarii Królewskiej w Walencji wpłynęło już oficjalne zaproszenie, przekazane przez Piotra Suworowa. Jest to pierwszy i najważniejszy sprawdzian dla nowych relacji między naszymi państwami.

Jaka będzie odpowiedź Króla Skarlandu?
To pytanie zadają sobie dziś analitycy po obu stronach granicy. Obecność Króla Norberta I na koronacji w Roskwie byłaby potężnym sygnałem legitymizacji nowej władzy i dowodem na to, że chrześcijańskie braterstwo, o którym wspominał baron Karenin, jest faktem.
Wyrażamy głęboką nadzieję, że ten gest zapoczątkuje erę owocnej i pokojowej współpracy między sąsiadującymi narodami i ich monarchami. Stabilna i przyjazna Rusowia leży w żywotnym interesie Skarlandu, a obecność naszego monarchy w Roskwie może stać się kamieniem węgielnym pod budowę trwałego sojuszu.






